IMG_0521

Sernik nowojorski

Najlepszy przepis ever. Po wielu modyfikacjach pierwotnego przepisu, w końcu doszłam do swojego. Nie, nie piekę sernika w kąpieli wodnej – raz, że mi sie nigdy nie chce, co wynika po części z tego, że dwa: zawsze się poparzę wrzątkiem i jest jeszcze trzy: masz rozgrzeszenie, jak ci się nie chce tak jak mnie, piec w kąpieli wodnej – da się uzyskać ten sam efekt bez brytfanny wrzątku w piekarniku.  Ja wiem, że bardzo wiele osób czekało na ten przepis. I że miałam go nie zdradzać, bo firmowy. A tam! Bierzcie i jedzcie :) Sernik nowojorski jest świetny – kremowy, puszysty, delikatny, Rozpływa się, dosłownie, w ustach. Genialnie zgrywa się z kwaśną polewą na wierzchu. Do środka też zawsze dodaję cytrynę…

Czytaj dalej…

z22367141Q

Trufle czekoladowe z kawą

Trufle były moim pierwszym przepisem. Dawno temu, gdy jeszcze nie piekłam (dawno, dawno, na-prawdę dawno temu!) przepis na czekoladowe kulki był pierwszym, jaki wpisałam do zeszytu. Nie miałam pojęcia o niczym: ani o czekoladzie, ani o formowaniu z niej czegokolwiek. Nawet o tym, że kwaśna śmietana to nie to samo co słodka kremówka. To był wyczyn z dwóch powodów – po pierwsze, nie korzystałam z internetu, bo nawet nie przyszło mi do głowy, żeby tam szukać podpowiedzi. Po drugie, wyszły mi. Dodatkowo, po trzecie, moja mama od tej pory chce, żeby jej takie robić jak najczęściej. Tamte czekoladki też robiłam jesienią. To w ogóle bardzo odpowiednia pora na wszelkie czekoladowe rzeczy: kiedy zaczyna robić się chłodno, naturalnie nabiera się ochoty…

Czytaj dalej…

z22294941Q

Książka i kawa. Latte i „Ogród małych kroków”

Po chick licie (czyli ni mniej ni więcej tylko literaturze określanej jako „kobieca”) odbywa się regularne, bezobciachowe jeżdżenie z góry na dół. Że zły, brzydki i nieambitny, i że to na taki temat, że tylko o jedną grupę odbiorców zahacza. Wiecie co, szczerze mówiąc, jeśli główną postacią w książce jest kobieta, a głównym punktem widzenia jest sposób widzenia głównej postaci, to fakt: dziwne bardzo, że literatura kobieca jest kobieca. Jakoś sobie nie wyobrażam, żeby po chick lit sięgali mężczyźni. Zaczęłam się zastanawiać, czy panowie też mają taką literaturę: identycznie odwrotną niż kobiety, tzn. dziewczyny albo sięgną po nią przez przypadek, albo z ciekawości, albo naturalnie nie zapuszczają się w jej rewiry w księgarniach w ogóle. Thrillery, fantastyka, książki wojenne, polityczne,…

Czytaj dalej…

20864348_10213769666945883_1378373382_n-001

Probuditi se! O kawie w Dalmacji

Chorwacja to jeden z najczęściej wybieranych przez Polaków wakacyjnych kierunków. Jeśli nie ten ulubiony. Bo czy ktoś ma potrzebę dwutygodniowego leżenia i chłonięcia słońca na zmianę ze wskakiwaniem do wody, czy jest w typie adventurer i musi ponurkować, posurfować, pojeździć na rowerze i dopiero mu dobrze, Chorwacja się do tego wszystkiego idealnie nadaje. No i oczywiście – jest kawa. Ale jaka! Kawa jest boska. Wybaczcie niebudowanie napięcia, ale takiego zagęszczenia dobrych kaw dawno nie doświadczyłam. W kawiarniach, w knajpkach, domowa i miastowa. CHORWACJO, BĄDŹ WYJĄTKOWA Ale cofnijmy się jeszcze o parę tygodni. Przed wyjazdem zrobiłam obowiązkowy research. Kawa w Chorwacji, kawa w Dalmacji, skąd się wzięła, zwyczaje, rodzaje. I było dokładnie tak, jak myślałam: kawa w Chorwacji ważna sprawa, kultura…

Czytaj dalej…

IMG_0006

Zielone smoothie z jagodami goji

Na naprawdę upalne dni, tylko smoothies. Nie wiem jak macie, ale ja w dni, kiedy jest wściekle gorąco, nie mogę pić niczego, co zawiera mleko (chyba, że jest to mrożona kawa).  Zaczełam miksować koktajle, gdy kupiłam sokowirówkę. A kupiłam sokowirówkę, bo już wkurzało mnie, że nie mogę robić sobie soków sama, a piję ich sporo. Tak nauczyłam się, że sok z ogórka świetnie orzeźwia, a jabłkowy wcale nie musi być wściekle słodki. Potem był już tylko mały tiptopek, aby przekonać sie do smoothies – czyli blendowanych koktajli bez dodatku mleka. To smoothie jest orzeźwiające, delikatnie kwaskowate i słodkie słodyczą nieprzytłaczającą. ZIELONE SMOOTHIE Z JAGODAMI GOJI SKŁADNIKI: 1 długi ogórek, bez skóry 1/2 zielonego melona (niemiodowego), bez skóry i pestek 1…

Czytaj dalej…

18516047_1294873990561505_1668139432_n

Vive La Cafe! O kawie we Francji

Kawa we Francji. Temat-rzeka, małe kawiarenki, niespieszne cappuccino wypite rano, w porze lunchu szybko wypite espresso przy barze, cała zaawansowana kultura picia kawy… Wait. To we Włoszech. Francja to zupełnie osobna republika kawowa. To nie był mój pierwszy raz we Francji. Był taki czas, że jeździłam namiętnie do Paryża raz-dwa razy do roku. Bukiniści, antykwariaty, całe morze księgarni w paryskiej łacińskiej dzielnicy i FNAC. Tak, jeździłam tam głównie po to.I nie piłam wtedy jeszcze kawy. Śmieszne, ale naprawdę nigdy dotąd nie zakodowałam, jak Francuzi piją kawę. W swoich paryskich wyprawach miałam kilkuletnią przerwę, która życiowo nałożyła się na okres studiów, kiedy to zaczęłam i nauczyłam się pić kawę. Mogę napisać elaborat o makaronikach, paryskich wypiekach, francuskich herbatach, o tym, co…

Czytaj dalej…

Rogaliki rogaliczki book me a cookie kruche rogaliki z powidłami z nutellą czekoladą dżemem przepis (1)

Migdałowe rogaliki. Kruche

To są takie ciasteczka, które zaczyna się  robić wiosną, a kończy późną jesienią. Właściwie nie ciasteczka, bo rogaliki to wręcz osobna kategoria wypieków. Z przeglądem połowy roku w środku. Zaczyna się ood nadziewania kawałkami czekolady w marcu, przez truskawki, maliny i borówki w lipcu, a kończy się jesienią smakami powideł i konfitur, które zdążyło się zrobić w lecie. Na ogół robię kruche, nie drożdżowe. Za kazdym razem z tego samego przepisu, dopracowanego kiedyś i odtąd trzymanego na wszelką zaś, gdy trzeba upiec kruche. Szybko zagniatam, piekę, parzę sobie dłonie jeszcze gorącymi i chowam do słoika.  A później odpalam gaz, wrzucam do garnka obrane owoce i robię kolejne konfitury. Składniki: 300 g mąki pszennej 80 g zmielonych na proszek migdałów (można zblendować…

Czytaj dalej…