Muffiny kokos-borówki (7)

PUSZYSTE MUFFINY KOKOSOWE Z BORÓWKAMI

Jesienna kawa! Zawsze mam ochotę przegryźć do takiej kawy jakąś małą słodkość. Poczuć się w kawiarni, podać samej sobie muffina z borówkami i fantastycznie pachnącego kokosem na małym talerzyku, wgryźć się w ciepły środek, dać sobie samej przyzwolenie na popłynięcie. I ciul z kaloriami. Sprawdzone połączenie: borówki + kokos + maślanka, która sprawia, że babeczki zawsze wyjdą wam puszyste i delikatne. Ale wróćmy jeszcze na moment do tej kawy :) Jaka na jesień? W kawiarniach co roku o tej porze rozpoczyna się festiwal spicy, pumpkin, cinnamon, chai, milk… i tak dalej: latte. Ale jest też inna świetna kawa. Dla tych, którzy nie przepadają za przeładowaniem dodatkami, jest taka biała kawa, klasyka gatunku, nieprzelana mlekiem, ale i nie za mocna jak szatańskie…

Czytaj dalej…

Twinkle twikle, little star. Muffiny z kokosem i borówkami

MUFFINY Z BORÓWKAMI I KOKOSOWĄ KRUSZONKĄ

Czasami się nie chce. Kombinować, wymyślać, być bardzo kreatywnym i zorganizowanym dorosłym człowiekiem. Tak właśnie dzisiaj mam. Nie chce mi się, są pierwsze dni września, lato oficjalnie minęło, zaczynam się denerwować falą pracy i zleceń, które zaraz mnie zaleją (i to dobrze, to oczywiście bardzo dobrze, każdy freelancer wam to powie, ale… nie ma ale, taka cena wyboru takiej dróżki zawodowej), w takich momentach czuję, że potrzebuję na gwałt coś upiec, inaczej zwariuję. Nie chcę wymyślać, eksperymentować – to nie jest dobry moment na takie zachcianki. Potrzebuję solidnego przepisu, z którego wyjdzie mi więcej niż jedno małe ciasteczko, potrzebuję miękkości, ciepła i bezpiecznych skojarzeń z domem. Wyjęłam blachę, wyłożyłam kawałkami papieru do pieczenia – nie czas na piękne równe papilotki….

Czytaj dalej…

Batony owsiane z kokosem

Batony owsiano-kokosowe

Lubię jesień. Naprawdę. Kiedy już przyjdzie, złoci drzewa i obsypuje chodniki kasztanami, rozgrzewa twarz popołudniowych słońcem – jest piękna. Pozwala po pracy spokojnie zatopić się w fotelu, rozsiąść się z książkami, ulubionym serialem i zaparzyć kawę – ciepłą, błogą, rozgrzewającą. I psy. Psy pod nogami, tulące się nienachalnie, wszystko zwolnione. To jest jesień.  A póki co mamy końcówkę lata. Trudny moment na przejście z wiecznej letniej słonecznej balangi w normalne życie. No, jest twardy beton pod nogami, zaspane poranki, budzenie się, kiedy na polu leje i wszystko bywa szaro-szare. Więc trzeba się jakoś doenergetyzować.  Bardzo lubię ten przepis z dwóch powodów: jest szklankowo-garściowy – nie trzeba nic odmierzać na wadze, a jeśli się okaże, że coś wyszło za sypkie lub…

Czytaj dalej…

Serbia_Belgrad_domaca kawa

Почните са кафом. Počnite sa kafom. O kawie w Serbii

Początkowy zamysł napisania jednego artykułu o kawie na Bałkanach spełzł na niczym. Niby się da, ale się nie da – wrzucić do jednego kawowego worka mieszkańców kilku krajów o odmiennych kulturach i zwyczajach, mimo że leżą przecież tak blisko siebie. Kiedyś były jednym państwem: Jugosławią. Tłumaczenie, dlaczego były i czemu już nie są – upraszczając wszystko, co jest do uproszczenia, można określić jako skomplikowane. To naprawdę jest najłagodniejsze słowo. Skomplikowane są stosunki między poszczególnymi narodami, skomplikowane relacje z Unią Europejską, wersje własnej historii i wojen toczonych z sąsiadami, obyczaje, przyzwyczajenia i to, co można, a czego nie powinno się robić, gdy jedzie się do poszczególnych krajów byłej republiki Jugosławii. Belgrad Przed wyjazdem przypomniałam sobie, że na studiach miałam taki przedmiot,…

Czytaj dalej…

czarnogóra_kotor_tygielki (1)

Kafa, džezva, fildžan. O kawie w Czarnogórze

Na Czarnogórę miałam ochotę już dawno. Ogromnie chciałam tam pojechać i ta chęć człapała za mną krok w krok od dobrych kilku lat. Zapakowałam się w walizkę, torbę wielkości drugiej walizki wyładowałam książkami i byłam gotowa. Ruszajmy o 4, żaden problem, w tej chwili jestem napędzana marzeniami o kraju-cudzie nad Adriatykiem.  Miewam jeden wakacyjny mankament: nie lubię jeździć w te same miejsca. Właściwie jest to mankament całoroczny, ale nie przepadam też za zimnem, więc siłą rzeczy na zimę chęć na podróże naturalnie mi się hibernuje. Natomiast w lecie: w lecie do głowy uderza mi włóczykijcze eldorado i chciałabym wszędzie tam, gdzie mnie nie było. Więc jest z czego wybierać. ULCINJ Nic o Czarnogórze nie wiedziałam. W głowie majaczył mi obrazek plaży,…

Czytaj dalej…

dolce_barcelona_2

Hola! T’agrada un cafè? O kawie w Katalonii

Pojechałam do Barcelony bez większych oczekiwań. W Polsce było jeszcze zimno, więc już samo wygrzanie się w hiszpańskim słońcu było atrakcją, za którą dałabym się wtedy pokroić. W ogóle od jakiegoś czasu moja sympatia dla city breaków drastycznie spadała na rzecz miejsc, w których jest pięknie, ładnie, cudownie, ale najważniejsze: w których będę mieć zapewniony święty spokój.  O jak bardzo się zdziwiłam, gdy dojechałam na miejsce. Bo Barcelona okazała się być nie tylko fantastycznie barwna, kulturalna i tętniąca życiem, ale po prostu: wspaniale pro-ludzka. Niewściubiająca nosa na siłę w twoje sprawy, ale cierpliwie czekająca na twoje wyjście z zamrożonej polskiej skorupy do ludzi. Sto pro wsparcia i bezwarunkowa akceptacja, jak u dobrego psychologa. I’VE GOT THE POWER Jak nauczyć się…

Czytaj dalej…

CRUMBLE Z MALINAMI

LETNIE CRUMBLE Z MALINAMI

Wszyscy znamy ciasta na poprawę nastroju, gdy pada, desery na jesienną chandrę i wypieki, które mają rozgrzać nam brzuchy i nosy w zimowe długie wieczory. Ale co latem? Drożdżowy placek ze śliwkami, puszyste bułeczki z gruszką i cynamonem, ucierane z truskawkami… To wszystko jest bardzo pyszne, ale mnie osobiście ich upieczenie zajmuje trochę czasu. I w lecie ostatnią rzeczą, o jakiej marzę, jest stanie przy nagrzanym piekarniku i sprawdzanie, czy ciasto ładnie rośnie – może zatem jest jakieś ciasto, które jest tak proste, że już prostsze być nie może, a jednocześnie robi efekt „łał”? Ano, jest takie ciasto. Crumble. Jego pieczenie uzależnia, poważnie. Jest bardzo łatwe: owoce + kruszonka. Migdałowa, kokosowa, klasyczna – wystarczy posypać ulubionymi dodatkami. Można przygotować wersję…

Czytaj dalej…