WZ – Wart Zachodu. Tort wuzetkowy

Była okazja: urodziny R. Pełne, okrągłe urodziny. I pytanie wieczorem: „zrobisz tort dla R.”? Okazało się, że tort ma być zrobiony na jutro i to nie na wieczór, nawet nie na popołudnie, tylko na rano. Na 11 rano :) Zaczęłam robić go o 9. W dwie godziny wyrobiłam się i z ciastem, i z masą, i z polewą. Tortu-niespodzianki nawet nie spróbowałam, został wyniesiony z domu na spotkanie z solenizantką, na którym mnie nie było. Taka moja nagroda, że chociaż wylizałam miskę :)
Z powodu ograniczonego czasu potrzebny mi był przepis przede wszystkim sprawdzony – żeby nie było sytuacji, że coś nie wyjdzie i trzeba będzie zaczynać od nowa. Bo już bym nie zaczęła. Z pomocą pośpieszyła mama podtykając mi swój stary zeszyt z przepisami ściągnięty gumką. Ideę gumnki zrozumiałam, kiedy ją zdjęła i gdyby nie biurko – kartki wypadły by na podłogę. Przy zapewnieniach, że tort jest szybki i prosty do zrobiania zdecydowalam, że spróbuję. Faktycznie, jest bardzo prosty. I pyszny. Ręczę za to głową, bo pamiętam smak z każdorazowych przyjęć urodzinowych wyprawianych ochoczo przez moją mamę, na których punktem obowiązkowym była właśnie wuzetka. Co z tego najlepsze, o tym, że wuzetka wygląda zupełnie inaczej (kwadratowo) przyjęłam do świadomości całkiem niedawno. Do tej pory byłam święcie przekonana, że wuzetka to nie ciastko, a ciasto – tort.

Tort wuzetkowy

Składniki:
ciasto:


  • 2 szklanki mąki
  • 2 jaja
  • 1/2 kostki margaryny
  • 1 szklanka cukru
  • 2 łyżki powideł
  • 2 łyżki kakao
  • 1 szklanka mleka
  • 1 i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej


masa:

  • dwa kubeczki śmietany 30%
  • mała szczypta soli
  • 1,5 kostki masła
  • 2,5 opakowania naturalnego serka homo (375 g)
  • 6 łyżek cukru
  • 1 cukier waniliowy
  • kilka kropli soku z cytryny
  • orzechy


polewa:

  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki śmietany
  • 2 łyżki kakao
Tort wuzetkowy

Przygotowanie:
1. Na ciasto: margarynę utrzeć z cukrem, dodając kolejno pozostałe skłądniki. Włożyć na natłuszczoną i posypaną bułka tartą blachę i włożyć do nagrzanego do temp. 230oC piekarnika. Piec ok. 50 – 60 minut, sprawdzając w trakcie pieczenia patyczkiem – ma być suchy.


2. W tym czasie ubić z dwóch kubeczków śmietany i szczypty soli bitą śmietanę. Gdy będzie gotowa (sztywna) włożyć do lodówki i zabrać się za masę.
3. Ucierając masło dodać cukier i cukier waniliowy, a następnie stopniowo dodawać po łyżce serka homo. Dolać kilka kropli soku z cytryny. Wyjąć z lodowki bitą śmietanę. Najpierw dodać do masy połowę, zmieszać, po czym dodać całość i delikatnie wymieszać (wtedy masa będzie puszystsza). Gotową masę wstawić do lodówki.
4. Po upieczeniu ciasta wyjąć do z piekarnika i dobrze ostudzić. Ściąć górę ciasta tak, aby było płaskie. Ściętych okruchów nie wyrzucać (chyba że są przypalone). Przekroić placek na dwie równe części. Na pierwszej ułożyć grubą warstwę masy, posypać orzechami, przykryć drugim krążkiem, rozprowadzić pozostałą część masy na wierzchu i po bokach. 
5. Zrobić polewę: wsypać do rondelka cukier, kakao, dodać masło i śmietanę. Wszystkie składniki podgrzać aby się połączyły (nie gotować!). Gotową polewą czekoladową porobić plamki i smużki na wierzchu ciasta: za pomocą łyżeczki, widelca albo trzepaczki (zanurzając w polewie i zataczając rózne zawijasy pozwalać skapytać polewie na masę).
6. Odłożony wcześniej nadmiar ciasta po wyrównaniu wierzchu pokruszyć. Okruchami obłożyć boki tortu. 
7. Można jeść od razu, można wcześniej schłodzić w lodówce. Druga opcja jest lepsza – czekolada na wierzchu trochę zastygnie, schłodzona masa będzie smaczniejsza, a tort będzie się łatwiej kroił.
Tort wuzetkowy

Email This Page
Print Friendly

Komentarze

  1. lara pisze:

    Zrobilam to pyszne ciacho(choc przepis skopiowalam i lezal czekal na zrobienie), swietny przepis. Smak o wiele bogatszy niz z cukierni, napewno powtorze go nie raz:).

  2. Kuchareczka pisze:

    Bardzo się cieszę! :) I smacznego!

  3. Adrijah pisze:

    Właśnie się piecze :) Choć trochę mnie przeraża to 60 minut w 230°C

  4. Adrijah pisze:

    Tak jak myślałam – wierzch i rogi (piekłam w kwadratowej foremce) się przypaliły. Ale po odkrojeniu, reszta ciasta była bardzo miękka, a po przekrojeniu na pół, wręcz łamliwa. Krem jest super :) Ale po 15 minutach poza lodówką płynie… Co nie zmienia faktu, że smakuje rewelacyjnie :) Może nie jak tradycyjna W-Zka, ale też smacznie :)

Skomentuj


+ 4 = 5