Valerie Lawson – To ona napisała Mary Poppins. Życie P.L. Travers

Kobieta, która jako 20-paro-latka wymyśliła sobie imię i nazwisko, by móc zmienić się w pisarkę. W trakcie życie zgromadziła tyle pamiątek i dokumentów, jakby chciała krzyknąć: hej, nie zapomnijcie o mnie!, a jednocześnie otwarcie nie życzyła sobie, by powstała o niej jakakolwiek biografia. Szczerze nienawidziła Walta Disney’a dlatego, że… chciał zekranizować jej książkę.

Podjęcie pozytywnej decyzji zajęło jej 14 lat. O tym, w jakich męczarniach powstawał film i co Disney musiał przejść, zanim udało mu się przekonać Travers opowiada Ratując pana Banksa z 2013 roku. Autorka Mary Poppins była jedną wielką chodzącą sprzecznością: nie chciała pisać książek dla dzieci, ale gdy pewnego razu wpadła na pomysł opowiadań o tajemniczej niani, która lata nad Londynem z parasolką i kuferkiem, fundując dzieciom państwa Banksów przygody, których nie wymyśliliby mistrz beztroski Piotruś Pan, naćpany kot z Alicji w Krainie Czarów i nie znający przeszkód życiowych tygrysek z Kubusia Puchatka – razem wzięci – wiedziała, że od tej pory chce pisać tylko o niej. Więcej i więcej. Dzieło, które nie miało ujrzeć światła dziennego, wyrwało ją z choroby i przekonało, że tworzenie dla dzieci jest ważniejszym, wdzięczniejszym i trudniejszym zajęciem niż pisanie dla dorosłych.

Kobieta, która była fantastyczną matką, ale nigdy nie miała męża.

Twardo stąpająca po ziemi pragmatyczna realistka z niesamowicie plastyczną, magiczną wyobraźnią.

Zamknięta w sobie i otwierająca się tylko dla wybranych osób.

Uparta do bólu.

Wiedząca, czego chce.

I czego nie chce.

P L Travers to ona napisała mary poppins biografia recenzja book me a cookie (2)

Lubię czytać o takich osobach. I lubię tak napisane biografie. Które nie są tylko pustym wypunktowaniem najważniejszych faktów z życia, ale z gracją odtworzoną historią. Z tymi wszystkimi szmerami-bajerami, które w przypadku opowieści o kimś decydują o wszystkim: ciekawostkami, anegdotami, twórczym backstagem -  dużo ważniejszym niż to, w którym roku, co, kto i z kim. To właśnie te pozornie nieistotne informacje kręcą najbardziej – bo pokazują motywację, słabości, nierzadko zwykłą codzienną drogę przez mękę i… może upewniają w tym, że to wszystko, mimo że nie zawsze jest kolorowe, to takie właśnie realnie jest?

Że to: wzloty, upadki, trudności, krachy, straty i zyski – jest normalne. Bo i że: wszyscy tak mają. W jakimś momencie życia każdy staje przed ścianą niemożliwości wielką jak Mount Everest i nie chce się, nie ma się ochoty, pragnie się cofnąć w czasie – ale właśnie dlatego i właśnie wtedy trzeba odetchnąć, nabrać powietrza i dać radę. Dmuchać, chuchać, kopnąć, aż ściana zacznie się sypać i będzie można iść dalej, a nie stać i jak obłąkaniec walić głową w mur.

Pamiętacie? O tym, że J.K. Rowling, zanim wreszcie jakieś niszowe wydawnictwo zainteresowało się jej książką, była bezdomną samotną matką bez pieniędzy nawet na porządny zeszyt i pióro, więc jej książka-gigant powstawała na serwetkach i skrawkach papieru w jakiejś londyńskiej kawiarence? I o tym, że Walt Disney, zanim pokazał na co go stać, został zwolniony z redakcji gazety za brak wyobraźni. Ten sam facet, który dostał później 26 Oscarów i był 46 razy nominowany do nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej. Więcej? Michaela Jordana wywalono ze szkolnej drużyny koszykówki doklejając mu etykietkę dziecka bez nadziei na jakąkolwiek karierę sportową. Albert Einstein do 3. roku życia nie wypowiedział ani jednego słowa i jego rodzice poważnie myśleli, że jest umysłowo niedorozwinięty. Za to gdy dużo później zakochał się z wzajemnością w Milevie Maric, która po jakimś czasie szczęśliwie zaszła w ciążę, matka Einsteina sprzeciwiła się temu związkowi – więc Mileva urodziła dziecko po cichu za granicą i jeszcze bardziej po cichu oddała je do adopcji. Albert nigdy nie zobaczył ani nie poznał swojej córeczki Lise.

A Pamela? Jej ukochany ojciec umarł, gdy dziewczynka miała 7 lat. Później przez całe życie była platonicznie zakochana w dużo starszym od niej George’u Williamie Russellu. Chciała być aktorką i jej kariera nawet zapowiadała się obiecująco, ale z braku pieniędzy musiała dorabiać sobie jako dziennikarka. Tak zaczęła pisać. Gdy pierwszy zbiór przygód Marry Poppins miał wreszcie ujrzeć światło dzienne, pisarka, zamiast beztrosko obtańczyć swój sukces, obsesyjnie skupiła się na kwestii ilustracji. Upierała się tak długo przy osobie Mary Shepard, córce Ernesta Howarda Sheparda, autora ilustracji do Kubusia Puchatka (w którą – ba dum, tsss, też nikt nie wierzył!), że w końcu po kilku miesiącach odrzuconych szkiców oraz niezliczonej ilości godzin poświęconych na wspólne szlajanie się po Londynie w poszukiwaniu inspiracji, Shepard wreszcie narysowała Poppins taką, jaka miała być. I oczywiście późniejsza historia z ekranizacją książki. Travers nie była miłą, ugodową kobietką.

P L Travers to ona napisała mary poppins biografia recenzja book me a cookie (3)

Wiedziała, czego chce. Wiedziała, jak chce żyć, na co się nie godzi i potrafiła to otwarcie wyartykułować. Nie przyjaźniła się z osobami, których nie lubiła, bo uważała, że szkoda jej na nie czasu. Za to dla tych, których darzyła sympatią, miała zawsze nieprzebrane pokłady ciepła i miłości. Zdawała sobie sprawę, że ludzie nie są gotowi na tak silny charakter u kobiety, więc specjalnie wybrała sobie pseudonim literacki, który bardziej wskazywał na mężczyznę niż kobietę. Nie chciała, żeby ludzie wsadzili ją do jednego wspólnego wora z innymi paniami w średnim wieku, które piszą książki dla dzieci. Pragnęła, żeby ludzie najpierw zachwycili się Mary Poppins, a potem zastanawiali się, kim jest autor. Nie na odwrót.

Głodni więcej? Sięgnijcie, przeczytajcie, przekonajcie się do biografii. Tej i innych. Warto.

P L Travers to ona napisała mary poppins biografia recenzja book me a cookie (1)

Valerie Lawson – To ona napisała Mary Poppins. Życie P.L. Travers

Przeł. Bogumiła Nawrot

Wydawnictwo Marginesy

Warszaw 2015

Wydanie I

s. 440

 

Email This Page
Print Friendly

Skomentuj


9 − = 4