Targi Rzeczy Fajnych IV

Znowu Bal, znowu znajome stoły. Znajome twarze i rzeczy. Dzień dobry wiosennie na czwartych Targach Rzeczy Fajnych!

TRF IV zdjęcie od mamy (18) (Kopiowanie) (2)

Było tak ciepło, że przed Balem rozłożyły się leżaki. A jedzeniem pachniało od samego wejścia. Najintensywniej chyba jagnięciną i szakszuką z Hamsy - Keftę próbowałam, była obłędna. Po sąsiedzku miałam Kasię z Hummusu Amamamamusi i pyszną Kelleran Coffee. Trochę dalej Molino, Samosy (pycha z marchewką i chyba imbirem, ale nie jestem pewna, czy dobrze zapamiętałam) i Pół ka, od której mam żytni chleb jej mamy.

Targi Rzeczy Fajnych IV 15.026 (Kopiowanie) (2)Po drugiej stronie Babciasto - inicjatywa, której bardzo kibicuję od samego poczatku, odkąd tylko usłyszałam o dziewczynach przy okazji ogrodowego pikniku w Nowej Hucie. O co chodzi? Dziewczyny biorą na warsztat stare przepisy swoich babć i pieką ciasta dokładnie według tych receptur. Czasami też dzielą się przepisami – i to jest dopiero skarbnica wiedzy kuchennej! Obok były Chocola i Barka – Chocola oczywiście z pięknymi czekoladkami, a Barka z pysznymi tartami. Próbowałam szpinakowej i paprykowej oraz zupy z omułków. Mniam!

TRF Targi aparat (1) (Kopiowanie)

Z sekcji niejedzeniowej – spodobały mi się ogromnie zeszyty od Magdy Tekieli: w kropki, trójkaty, kwadraty, kółka – w co chcecie. Z wierzchu w szorstkich oprawkach, które lubię najbardziej. Wydawnictwo Czerwony Konik pokryło książkami dwa stoły. Niejednokrotnie już pisałam o ich książkach – są kreatywne, mądre i piękne.

Targi Rzeczy Fajnych IV 15.024 (Kopiowanie)

Targi Rzeczy Fajnych IV 15.025 (Kopiowanie)

Od Dwukropka kupiłam kolczyki z lasek cynamonu i kredek – i teraz uwaga: dokładne wykonanie, estetyczne, dopieszczone i za niekosmiczną cenę. Do biżu dorzuciłam ze stoiska LuAny bransoletki z pasków naturalnej skóry. Jak stuprocentowa kobieta, w sytuacji kiedy nie mogłam zdecydować, czy bardziej podoba mi się biała, czy kolorowa, wzięłam dwie. I po problemie. Przez to funduszy nie starczyło już na nerkę od Handverk, ale to nic – zamówię przez ich stronę. Na stoisku Fanny & Franz pogadałam chwilę z panią Wiolą o nieuczulających pierścionkach. To kolejna osoba, za którą bardzo trzymam kciuki. Kobieta, która robi to, co kocha, szpera i wyszukuje materiały, dłubie i dopieszcza, żeby robić piękne rzeczy. Widziałam, że to jej pasja – poszłam do niej pod koniec eventu i mimo wiadomego zmęczenia po a) podróży, b) ponad siedmiu godzinach na nogach, była niezwykle sympatyczna i cierpliwa.

Targi Rzeczy Fajnych IV 15.022 (Kopiowanie) (2)

I oczywiście Zapleciona, która plecie koszyki na gazety, kosze, pudełka, lampy i ozdoby ze starych gazet. Genialne! Było też Deco Dino – czyli odnawianie mebli. Szczególnie spodobał mi się jeden stolik: garnatowy, ze złotym wzorem w kształcie listków.

Targi Rzeczy Fajnych IV 15.027 (Kopiowanie)

I ja. Tym razem z szarym stołem w białe grochy, z dominującym walentynkowym akcentem i różowymi dodatkami.

Targi Rzeczy Fajnych IV 15.02 (Kopiowanie) (2)

Targi Rzeczy Fajnych IV 4

Email This Page
Print Friendly

Skomentuj


6 + 1 =