Smak pełną parą. Brownie espresso

Dopóki nie zaczęłam piec, ciasto z kawą za każdym razem było dla ciemnym biszkoptowym tortem z masą z masła i kawy. Posypanym orzechami włoskimi albo udekorowanym suszonymi śliwkami. Wiecie, takim tortem z wesela.  A później zaczęłam piec sama. 

I odkryłam, na szczęście szybko, że jak kawa i słodkie, to niekoniecznie tort. Nie przepadałam za tortami, chociaż szczerze podziwiałam ludzi, którzy je piekli – ja nie lubiłam, nie miałam cierpliwości (teraz jest inaczej, zobaczcie). Moja mama nie piekła tortów, jedyny tort, jaki pamiętam w jej wykonaniu, to biszkopt kakaowy, który przekrawała na pół, przekładała jasnym kremem, polewała polewą z masła, kakao i cukru, a potem wbijała w niego świeczki i śpiewała mi sto lat w moje urodziny. Kiedyś zapytałam mamę, jak nazywa się to ciasto i lekko zdezorientowana odpaliła: wuzetka.

Nie, to nie była wuzetka, ale taka odpowiedź na długie lata sprawiła, że ciastek, które widziałam w cukierniach, nigdy nie brałam za wuzetki. Wuzetka to był tort urodzinowy od mojej mamy koniec kropka.

Więc jak kawa – to tort.
Tylko że ja wolałam piec inaczej.

17759096_10212429243676139_815116048_o TEKST

Ja lubię ciasta, które wychodza z pieca i dzięki nim pachnie ci przez dwa kolejne dni cały dom. Które podajesz w blasze na stół, kroisz i wszędzie zostają ci okruchy. Ciasta, które kojarzą się z babcinym kruchym ze śliwkami, stygnięciem na balkonie, brudzeniem sobie rąk truskawkami na werandzie, kiedy wiosenna trawa gryzie cię w stopy; takie ciasta jak na włoskiej fieście, podczas której nie podaje się tortów, ale tartę w okragłym kamiennym naczyniu; ciasta, które je się palcami, których prosi się dokładkę, które skubie się w powolny leniwy poranek w łóżku, popijając je parującą, aromatyczną kawą.

Mnie zawsze chodziło o takie pieczenie.

KOLAZ 2

Ale hola hola, bo jak i jaką kawę dodawać do ciasta, żeby nie przeholować?

Kawy są różne: jest ekspres, są kapsułki, jest rozpuszczalna, są atlernatywy. Kiedy zaczęłam interesować sie tematem i szperać w przepisach, najwięcej receptur było własnie w oparciu o kawę rozpuszczalną. Dlaczego? To proste. Bo jest w proszku. Nie wszystkie wypieki można rozrzedzac dodatkowym płynem (zaparzoną kawą). Jeśli do sernika dodasz za dużo mokrych składników, klapnie. Do brownie – może wyjść z pieca za twarde. Do muffin – z za mokrych wyjdzie zakalec. Więc jak?

PROSTE ZASADY – JAK DODAWAĆ ZAPARZONĄ KAWĘ DO WYPIEKÓW

1. Musisz wymienić płyn na płyn lub dodać proporcjonalnie więcej sypkich składników. Na przykład: jeśli w przepisie są cztery łyżki mleka, dwie z nich wymień na zaparzoną kawę. Jeśli w przepisie nie występują płyny, przygotuj wszystko według przepisu i zapamiętaj konsystencję. Dolej kawę, wymieszaj i jeśli masa za bardzo się rozrzedzi, dodaj odrobinę mąki lub czegoś, co jest sypkie i spaja mokre ciasto (np. zmielonych płatków owsianych, zmielonych orzechów, mąki ryżowej, kokosowej, startego siemienia lnianego).

2. Używaj mocnej kawy, a mało. Czyli: dodawaj ekstraktu. Dokładnie tak jak z wanilią – nie ciupiemy do ciasta dziesięciu lasek wanilii, tylko używamy ekstraktu, który jest skondensowaną, mocną esencją wydobytą z rośliny.

3. Espresso. Espresso, espresso i tylko espresso. Nie capuccino, nie kawa z dodatkami. Dodatki możesz dodać do ciasta osobno, ale kawy używaj dobrej i mocnej.

4. Do niektórych ciast możesz użyć większej ilości kawy, jeśli chcesz coś nasączyć – np. biszkopty do tiramisu, spody tortowe, ciasta ucierane.

5. Wystudź kawę przed dodaniem jej do ciasta. Często w masie są też składniki, które pod wpływem dodatku mocnej, gorącej kawy, mogą dostać szoku termicznego, co w kuchni skutkuje jednym: zważy ci się. Tak jak w pomidorowej waży się śmietana, tak w cieście mogą zważyć się jajka, śmietana, twaróg. The same rule, my dear.

6. Kawa potęguje smak czekolady. Jeśli wypiek ma czekoladę lub kakao w składzie, przygotujcie się na eksplozję smaku.

Neesca zdjęcia TEKST

Jest sporo pomysłów na użycie kawy w przepisach. Będę regularnie dzieliła się z Wami kawowymi przepisami w trochę innym wydaniu. Tiramisu znają wszyscy, ale drożdżowe kawowe ciasto z kruszonką? Sernik latte macchiato, piernik z kawą, smoothies (smoothies, nie mrożona kawa!) kawowe?

Sprawcą całego zamieszania jest ekspres na kapsułki NESCAFÉ Dolce Gusto. Ale dosłownie zamieszania: będę mieszać książki, kawę i ciacha w inspirującej mieszance, a wszystko po to, aby przekonać się jaka kawa i do czego, pokazywać Wam kawowe ciekawostki i wymyślać odlotowe pomysły na użycie kawy w kuchni. Będę mieszać, eksperymentować i zabierać Was wszędzie tam, gdzie latam z gorącym kubkiem parującej kawy albo spaceruję niespiesznie z zimną Frappe. Gotowi?

To rozsiądźcie się wygodnie, odpalcie www.latteczyespresso.gazeta.pl, a później rozkoszujcie się aromatycznym brownie z kawą NESCAFÉ Dolce Gusto!

KOLAZ 123

BROWNIE Z ESPRESSO
Składniki na kwadratową formę 20 x 20cm,
inspiracja przepisem Brunetki w kuchni

  • 180g niesolonego masła
  • 1 i 2/3 szklanki brązowego cukru lub 1 i 1/3 szklanki białego cukru
  • 2 duże jajka
  • 1 i 1/3 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki ciemnego kakao
  • 1 i 1/2 łyżki NESCAFÉ Dolce Gusto Espresso zaparzonej w ekspresie na kapsułki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki soli

Wykonanie:

Masło roztop w rondelku, wmieszaj do niego cukier, ekstrakt waniliowy i wodę. Wbij jajka i wymieszaj dokładnie za pomocą rózgi kuchennej.
Suche składniki połącz ze sobą, po czym wsyp je do mieszanki z masłem i wymieszaj, by nie było grudek. Masa będzie dość gęsta.
Tak przygotowane ciasto przełóż do formy wyłożonej papierem do pieczenia i wyrównaj za pomocą szpatułki. Piecz w temperaturze 180°C przez około 20 – 25 minut, aż ciasto się zetnie, ale wciąż będzie miękkie w dotyku i jakby niedopieczone.

Wyjmij z piekarnika i wystudź w formie. Zimne pokrój na kwadraty.

Email This Page
Print Friendly

Skomentuj


+ 9 = 12