Krzysztof Materna (dla przyjaciół Siostra Irena) – Przygody z życia wzięte

Po co Krzysztof Materna napisał książkę? Bo pomyślał, że jak ktoś kupił jego i Wojtka Manna książkę i mu się spodobała, to z rozmachu kupi i tę. Jak dla mnie pomysł na piątkę z plusem. 

Tym bardziej, że książkę naprawdę warto mieć i postawić na tym regale. Zaraz powiem wam, dlaczego. Przed czytaniem miałam jakieś niejasne i nie wiadomo skąd wzięte przekonanie, że Krzysztof Materna jest smutnym, gburowatym i prywatnie strasznie poważnym człowiekiem. Nie jestem pewna, skąd mi się to wzięło. Może stąd, że przy Wojciechu Mannie, który sprawia wrażenie ciepłego, kochanego człowieka, musi istnieć jakaś przeciwwaga? A wiadomo, że ci szczuplejsi to zawsze wredni.

Tymczasem w miarę czytania okazało się, że wszystkie moje „wydaje mi się” na temat autora mogę wyrzucić przez okno. Bo Krzysztof Materna jest pełnym pokory, cierpliwym i bardzo, BARDZO życzliwym człowiekiem, któremu poczucie humoru nie przeszkadza w byciu wyrozumiałym i spełnionym zawowodowo oraz prywatnie człowiekiem. Kiedy odkryłam to mniej więcej przy 40 stronie, dalej czytałam już jednym tchem.

Materna (2) (Kopiowanie)

Książka, jak sugeruje tytuł, to zbiór przygód z życia wziętych. Momentami Krzysztofa Materny, momentami bardziej siostry Ireny, ze względu na ich surrealizm i taki poziom nierzeczywistości, że jakby chcieć opowiedzieć jedną z tych historii „przy ludziach”, to nikt nie uwierzy. Materna snuje mnóstwo zakulisowych opowieści, przypomina sobie anegdoty codziennego życia w komunizmie, rozpamiętuje zabawne momenty, które działy się w najweselszym baraku w socjalistycznym obozie – bo na te lata przypadała jego młodość najpierw prywatna, życiowa, a potem zawodowa. Oczywiście, jest też spory kawałek o dzisiejszym show-biznesie, ale to już jest wisienka na tym torcie.

194737-352x500Krzysztof Materna (dla przyjaciół Siostra Irena) – Przygody z życia wzięte

Wydawnictwo Znak

Kraków 2013

s. 220

Premiera: 7 listopada 2013

Email This Page
Print Friendly

Komentarze

  1. oisaj pisze:

    Pisałem do Znaku czy byłaby szansa otrzymać ją do recenzji, nie odpisali. Po twojej notce nie zostaje nic innego jak kupić, dzięki za upewnienie mnie w tym postanowieniu ;)

  2. Evitaa pisze:

    Siostrę Irenę biorę z zamkniętymi oczami! :)

  3. Meme pisze:

    Bardzo lubię tego Pana i choć nie czytałam jego poprzedniej publikacji wydanej z Panem Mannem, mam na nią wielką ochotę :D

  4. Trafiłem tu przez przypadek :) pisze:

    „(..)Krzysztof Materna jest smutnym, gburowatym i prywatnie strasznie poważnym człowiekiem. Nie jestem pewna, skąd mi się to wzięło. Może stąd, że przy Wojciechu Mannie, który sprawia wrażenie ciepłego, kochanego człowieka, musi istnieć jakaś przeciwwaga?(..)”

    Większość tak myśli, ale ci którzy mieli prywatnie styczność z tymi panami stwierdzają coś zupełnie odwrotnego. To tylko dowodzi tego jak mało wiemy o ludziach ze szklanego ekranu. Jak wiele jest fikcją, a jak mało rzeczywistością.

Skomentuj


− 1 = 4