Naszło mnie. Zimowe pierniczki w środku jesieni

Ni z tego, ni z owego, w środku jesieni zachciało mi się pierników. Ich smaku i zapachu, tak, owszem, ale chyba jeszcze bardziej samego ich robienia. Rytuału. Pojęcia nie mam, dlaczego w październiku złapał mnie zimowy, świąteczny nastrój. Bo wcześniej robi się ciemno, czyli zima, może dlatego?
Pierniczków nie robiłam z tradycyjnego ciasta. Tak mi się spodobało robienie tarty jesiennej, a po spróbowaniu spodu stwierdziłam, że jest tak dobre, że przy małej modyfikacji wyjdzie mi świetne piernikowe. I faktycznie! Zamieniłam cukier na miód, dodałam przypraw, rozwałkowałam na cieniuteńki placek (ciasto jest niesamowicie plastyczne i odporne i rozerwania) i wykroiłam gwiazdki. Tym sposobem uzyskałam proporcje na bardzo korzenne, cienkie ciasteczka.
Powtórka z przepisu w święta.
Zimowe pierniczki w środku jesieni
Składniki:
  • 125 g mąki pełnoziarnistej (pszennej lub razowej)
  • szczypta soli
  • 60 g schłodzonego masła pokrojonego na małe kawałki
  • 2 łyżeczki jasnego, prawdziwego miodu
  • łyżka przyprawy do pierników (czyli: zmielone goździki, cynamon, gałka muszkatołowa kardamon, anyż, odrobina pieprzu)
  • zimna woda
Przygotowanie:
Przesiej mąkę z solą do dużej miski. Wrzuć kawałki masła i przyprawy. Rozcieraj palcami, aż składniki zaczną przypominać kruszonkę. Wlej miód i wymieszaj szpatułką. Teraz powoli dolewaj wody, po ociupince, aż uda ci się zagnieść gładkie ciasto. Owiń je w folię i włóż do lodówki na 30 minut do godziny. Schłodzone wyciąg na posypany mąką blat i cienko rozwałkuj. Co jakiś czas podsypuj mąką, żeby ciasto nie przykleiło się do blatu i wałka.
Foremkami powycinaj różne kształty, poukładaj je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstaw do piekarnika rozgrzanego do 190oC na 7-10 minut. Po upieczeniu jeszcze ciepłe, jeśli chcesz, możesz posypać cukrem pudrem.
Zimowe pierniczki w środku jesieni
Email This Page
Print Friendly

Skomentuj


+ 2 = 3