Książki lubią być wygodne

Wybaczcie, że bez przepisu, ale tak mi się spodobało, ze musiałam osobno napisać :)
Wyszperałam niesamowicie fajny książkowy gadżet. Gdybym nie widziała tego już wcześniej za granicą, w życiu bym się nie domyśliła, do czego służy. Mini-bumerang? Skrzydła małego samolotu? ThumbThing! Chyba tylko książkowe mole mogły na to wpaść. Na pozytywnie!

Czyli: co by się palec nie zmęczył, nie przywaliły go sterty stron plus twarda okładka, trzymało i czytało się wygodniej. I w dodatku może robić za fajną zakładkę. Bingo!
Czekam na więcej takich ciekawych pomysłów dla zaczytanych.

Zamówiłam dla siebie jak tylko zobaczyłam, nie mogło być inaczej :) Nie jest drogi, a bardzo cieszy.
(Tutaj jest cała strona internetowa ThumbThinga – i link do allegro, gdzie można zamawiać i kupować)
Email This Page
Print Friendly

Komentarze

  1. kruszyna pisze:

    Wow, gdybyś go nie opisała to naprawdę nie wiedziałabym do czego służy. Świetny pomysł!

Skomentuj


4 + 1 =