Konfederacka 4. Warsztaty fotograficzne, kulinarne i przyspieszony kurs odnajdywania prawdziwości

logo warsztaty konferedacka 4 book me a cookie blogerzy kraków  (32)

Konfederacka 4 przywróciła mi wiarę w jedzenie. Ale jedzenie prawdziwe, w cieszenie się ze wspólnego przygotowania, stania nad jednym garem i mieszania w nim dwiema łyżkami jednocześnie, zadowolenia z dobrej jakości składników, rozmów przy stole, kiedy czuć, że nikt nic nie musi – gdy rozmowa toczy się nie między dwiema czy trzema osobami, ale kiedy rozmawiają wszyscy, śmieją się wszyscy i można bez obciachu zadawać głupie pytania. Bez sztywnego zadęcia, na megaluzie i z czystą przyjemnością, jaką dają dobre jedzenie, dobre towarzystwo i wspólna pasja.

Si4

Konfederacka 4 dała miejsce i świetny klimat, Ania i Kamil z Jedzenie jest piękne dbali o fotograficzne dokształcenie – cierpliwie tłumaczyli podstawy i z podekscytowaniem opowiadali o kompozycji, podkładach, tłach, oświetleniu i co bardziej dociekliwym o guzikach na aparacie, których przeznaczenie zawsze chcieli poznać, a jakoś nigdy się nie składało. Bartek Płócienniak szefował w kuchni. Z anielską cierpliwością, zaraźliwym entuzjazmem, radością z dobrego jedzenia.

logo warsztaty konferedacka 4 book me a cookie blogerzy kraków  (11)

logo warsztaty konferedacka 4 book me a cookie blogerzy kraków  (12)

Kilka słów o Konfederackiej 4. Lokal przerobiony ze starej piekarni, z zachowanym orginalnym starym pieciem kaflowym, gołymi cegłami i wielkimi oknami, zza których widok aż zapiera dech w piersiach: zieleń bucha energią! W pierwszej sali jest bar i stoliki, w drugiej otwarta kuchnia ze stanowiskami do gotowania, antresolą i wspomnianym piecem. Całość utrzymana w naturalnych barwach: bieli, brązie, szarości i zieleni. Klimat trochę loftowy: drewno, cegły, metal i bluszcz, który prawie wlewa się przez okno. Wrażenie jest niesamowite.

logo warsztaty konferedacka 4 book me a cookie blogerzy kraków  (5)

logo warsztaty konferedacka 4 book me a cookie blogerzy kraków  (6)

logo warsztaty konferedacka 4 book me a cookie blogerzy kraków  (4)

Za warsztatami nie stał żaden producent żywności. Nie było żadnej firmy od zup w proszku, makaronów w 2 minuty, przypraw z toną soli, fixów, placków ziemniaczanych z torebki i galaretek świecących jak neony. Słowem – nie było żadnego sponsora i PRowców „instatżarcia”, którzy próbowaliby czarować cudowną prezentacją, pięknymi zdjęciami i wykładem o zaletach sosów w proszku. Drodzy spece od marketingu – czy naprawdę sądzicie, że blogerzy to lubią?  Nie. Czy wiedzą, że to nachalne wciskanie im produktu? Tak.
Ludzie na co dzień gotujący, piszący o jedzeniu i recenzujący restauracje znają się na dobrym jedzeniu. Serio.

logo warsztaty konferedacka 4 book me a cookie blogerzy kraków  (23)

logo warsztaty konferedacka 4 book me a cookie blogerzy kraków  (1)

logo warsztaty konferedacka 4 book me a cookie blogerzy kraków  (15)

logo warsztaty konferedacka 4 book me a cookie blogerzy kraków  (16)

logo warsztaty konferedacka 4 book me a cookie blogerzy kraków  (17)

Wracając do warsztatów. Nie wiem, czy to przypadek, ale Bartek i Ania (z Twojego kucharza) dobrali nas (uczestników) tak, że w mig zrobiło się sympatycznie. Nie było sztucznego lansu, wymądrzania się, chęci pokazania się w jakimś lepszym świetle – słowem: nie było sztuczności. Między innymi tego nie lubię w organizowanych warsztatach: że ludzie, kiedy już są na nie zaproszeni, zaczynają gadać o swoich blogach, o tym, co ostatnio wrzucili, ile mają hejterów, ile komentarzy i że w ogóle są aż tak ważni… że odechciewa mi się pytać o adresy ich blogów – i tak wiem, że ich nie odwiedzę, bo nie lubię czytać narcystycznych wypocin.

logo warsztaty konferedacka 4 book me a cookie blogerzy kraków  (14)

logo warsztaty konferedacka 4 book me a cookie blogerzy kraków  (8)

logo warsztaty konferedacka 4 book me a cookie blogerzy kraków  (18)

W Konfederackiej było inaczej. Było luźno. Szybko zatarła się granica między nami-uczestnikami i nimi-organizatorami. Po godzinie już nie było „ich”, tylko jedna duża grupa, która śmiała się z tych samych żartów, cieszyła się krojąc, mieszając i stylizując potrawy. Taka atmosfera „Kraków w pigułce”. Luz w najlepszym małopolskim wydaniu.

logo warsztaty konferedacka 4 book me a cookie blogerzy kraków  (26)

logo warsztaty konferedacka 4 book me a cookie blogerzy kraków  (19)

Warsztaty trwały 8 godzin (sic!), nikt się nie śpieszył, nie uwijał, żeby błyskawicznie skończyć. Bartek zamiast wypychać nas jak najszybciej za drzwi, od razu zaraził miłością do jedzenia. Nie było presji, że coś trzeba, coś wypada i najlepiej siedzieć, słuchać i niczego nie dotykać. Mogłam eksperymentować, pytać o rzeczy, które zawsze mnie interesowały, rozmawiać o jedzeniu. Mogłam podzielić się wątpliwościami, wyjadać resztki musu cytrynowego palcami prosto z garnka, podjadać kozi ser spod noża kucharza i truskawki z drewnianej skrzynki. Mogłam stać przy blacie i gotować, a mogłam odejść i usiąść na schodach, kiedy sie zmęczyłam albo wdrapać się na antresolę z kieliszkiem pysznego wina (ach!), pogapić się na wszystko z góry i nabrać sił. I nikt na to krzywo nie patrzył.

logo warsztaty konferedacka 4 book me a cookie blogerzy kraków  (30)

Zapisałam sobie w głowie Konfederacką 4 jako fajne miejsce wypadowe na lunch i dobrą kolację, pójście i popracowanie nad recenzjami, na pracę z laptopem. Dla osób mających wolny zawód – genialna miejscówka. Nie wiem czy hipsterska – może trochę, choć mnie cały fenomen hipsterstwa nie zachwyca niestety (wyjątkiem jest jedna osoba, której blog czytam regularnie i on mnie zachwyca bardzo). Ale ok – gdybym była hipsta, uznałabym miejsce za hipserskie. Wnioski wyciągnijcie sami.

Menu było tak ułożone, że gdy je zobaczyłam, spadłam z krzesła. O.mój.boże. Chcę wszystkiego spróbować!

Si3

Przepisy będę dodawać na bieżąco, bo w większości łakomstwo zwyciężało i zanim obfotografowałam wszystko jak trzeba, pochłonęłam pół talerza.

logo warsztaty konferedacka 4 book me a cookie blogerzy kraków  (2)

logo warsztaty konferedacka 4 book me a cookie blogerzy kraków  (24)

logo warsztaty konferedacka 4 book me a cookie blogerzy kraków  (27)

logo warsztaty konferedacka 4 book me a cookie blogerzy kraków  (31)

W sobotę było niesamowicie.

Dziękuję.

Bartkowi Płócienniakowi za ułożenie genialnego menu, cierpliwość, poczucie humoru, zapał, zarażanie radością i zachwytami nad winem. Ani Grudzińskiej-Sarnie i Kamilowi Sarnie za proste tłumaczenie, objaśnienia, cenne wskazówki i pracę zarówno z całą grupą, jak i indywidualnie. Ani Strugalskiej za sprawną organizację całości i znalezienie fajnych blogerów do wspólnego gotowania (wszystkie nasze blogi wymieniam na końcu). Wszystkim bez wyjątku – za świetny klimat, swobodę i normalność, wesołą atmosferę (brzmi trochę harcersko, ale tak było!) i to, że przez cały dzień uśmiechałam się stojąc nad garami, a potem mobilizowałam do gotowania, nawet gdy już byłam zmęczona. I wiecie co? Dalej mnie to trzyma.

Najlepsze warsztaty, na jakich byłam. Dzięki!

Pichciliśmy i pstrykaliśmy foty:

justmydelicious.com
bookmeacookie.pl
kuchnianawzgorzu.pl
kucharnia.blogspot.com
ziolowyzakatek.com.pl
yummy-lifestyle.blogspot.com
tapasdecolores.blogspot.com
na4widelce.blogspot.com
przepisy.com
abitepl.blogspot.com
oslislo.pl
smaczneujecie.blogspot.com – użyłam w relacji jednego zdjęcia, jest z logo Smacznego Ujęcia

logo warsztaty konferedacka 4 book me a cookie blogerzy kraków  (22)

Email This Page
Print Friendly

Komentarze

  1. Miejscówa wygląda bosko, gdzieś mi się Konfederacka o uszy obiła, ale jej nie widziałam wcześniej.

    I warsztatów zazdraszczam, sama miałam takie fajowe (dwudniowe, po jakieś 10 h:))) w marcu. Jeśli coś robione jest bez napinki, jest najlepsze.

    Pozdrowienia ciepłe.

    PS Czytam, ale komentuję rzadko – czas, czas, czas ucieka.

  2. Paulina J. pisze:

    Szczerze, obrzydliwie zazdroszczę! Wszystko wygląda wspaniale, a w dodatku takie doborowe towarzystwo!

  3. Joaśka pisze:

    To nasze ulubione miejsce na niedzielne drugie śniadanie! Nigdzie indziej nie jadłam tak obłędnej szarlotki z lodami :)
    Warsztaty wyglądaja rewelacyjnie, czaję się na jakieś następne w prezencie urodzinowym dla Menża :)
    A na razie wysyłam go z małą na Twoje warsztaty z okazji Dnia Ojca :)

  4. Te warsztaty żyły własnym życiem i pozytywną energią, a smaki były oderwane od realu!!!

  5. Te warsztaty żyły własnym życiem i pozytywną energią, a smaki były oderwane od realu!!!

  6. baaardz lubię to miejsce <3

Skomentuj


9 + = 17