Fest Najedzeni na jesień!

Najedzeni Fest! kolejny raz zakręcili kulinarnie Krakowem. W niedzielę Hotel Forum zamienił się w mekkę miłośników dobrego jedzenia, oryginalnych smaków, świeżych pomysłów i świetnego kulinarnego designu.

Przez 7 godzin można było się najeść, zrobić zapasy na zimę, wyposażyć całą kuchnię oraz pół jadalni i pójść na całego na bezpłatnych warsztatach. I znam takich, co o 11 zaczynali późnym śniadaniem, o 14 rozglądali się za lunchem, a po południu wyruszali na poszukiwanie stoisk ze słodkościami. Przy okazji poprzedniej edycji napisałam, że wreszcie mamy w Krakowie fajny festiwal jedzenia. Kolejny raz w pełni się pod tym podpisuję. Po festiwalach pierogów, kaszanek i miodów, po całej tej kulinarnej cepelii, która mi już bokiem wychodzi, nareszcie dobrze się dzieje (i dobrze smakuje!) pod Wawelem.

Najedzeni fest! Book me a cookie jesień (11)

1. Światełka i nienażarci.

Najedzeni fest! Book me a cookie jesień (10)

2. Buła z rybą.

Najedzeni fest! Book me a cookie jesień (12)

3. Krakowskie słoiki.

Najedzeni fest! Book me a cookie jesień (1)

4. Hummus Amamamusi ogarniał i karmiących, i karmionych.

Cały dzień spędziłam tym razem po drugiej stronie – nie jako zwiedzająca, ale jako ogarniająca swój kącik ze słodkościami i literaturą. Zrobiłam się na eko: był placek z dyni, ciasto czekoladowe z cukinią, brownies na ciemnej mące z węgierkami i goździkami, pełnoziarniste pieguski i tarta w kratkę z własnym dżemem malinowym z tegorocznych zbiorów. Obok mnie urzędowała Ewa z Uczty Babette ze zjawiskowym sernikiem z chałwą i babeczkami czekoladowymi, a po drugiej stronie Bartek i Iwona z Przepisy.com z megaczekoladową tartą i tartaletkami z granatem. Oczywiście, nie tylko. I, oczywiście, wszystko od razu pożarłam oczami.

Najedzeni fest! Book me a cookie jesień (5)

5. Placki, książki, czekośliwki.

Najedzeni fest! Book me a cookie jesień (6)

6. BmaC najedzone fest!, 7. I wszystko.

Przed Forum rozłożyły się JEdynie - cudowne stoisko z dyniami we wszystkich kształtach i kolorach. Za to w środku naliczyłam: stoiska z winami oraz restauracje i kawiarnie (w tym cudowne BonJour CaVa i Bococa). Były Food trucki, stoliki ze słodkościami, inicjatywy kulinarne i warsztatowe, dechy kuchenne i Kasia Zydroń, która robiła cudowne zdjęcia kulinarne.

Najedzeni fest! Book me a cookie jesień (4)

8. Do wyboru do koloru.

Najedzeni fest! Book me a cookie jesień (7)

9. Szoko, szoko, szokolade.

Podobało mi się ogromnie, że nikt sztucznie nie zawyżał cen. Ceny były normalne, niewygórowane, nie sztucznie podwyższone do granic możliwości. Rzadko kiedy się z tym spotykam, a tu proszę: dało się? Dało. Wszystko kosztowało tyle, ile było warte.

Dziękuję! Kasiu, Zosiu, Magdo. Za cudowną organizację, stworzenie przemiłego klimatu i ogarnięcie wszystkich wystawców i zwiedzających. Za świetne, niestandardowe pomysły i wcielenie ich w życie tak, że kuchnia polska wreszcie powoli przestaje mi się kojarzyć z cieżkimi kluchami i tłustymi sosami.

Najedzeni Fest!http://najedzenifest.pl/https://www.facebook.com/NajedzeniFest

Źródła zdjęć: 1-4 i 9: Najedzeni, 5 – Magda Mentel z Breakfast’s Time!, 6-7: ja.

1237175_208156862694387_1510292471_n

Email This Page
Print Friendly

Komentarze

  1. Madzik pisze:

    Byłam, widziałam Cie :) ostatkiem sił oparłam się pokusie zakupu wszystkich książęk :D

Skomentuj


9 − = 7