Czytaj i bądź super. Seria „Czytam sobie”

book me a cookie czytam sobie książki dla dzieci recenzja maja na tropie jaja kasztan tapczan tralala rusinek frączek recenzje książek  (2) (Kopiowanie)
Poziom pierwszy pomaga składać słowa, drugi – zdania, trzeci uczy połykać strony. Im wyższy poziom, tym większa ilość wyrazów w tekście, dłuższe zdania. Ale też mniej kolorowe i w ogóle mniej ilustracji. Dlaczego? Bo siedmiolatki, dla których przeznaczony jest poziom trzeci książeczek z serii „Czytam sobie”, nie chcą już oglądać kolorowych stron – bo nie są już małymi dziećmi i chcą być traktowane jak należy. Czyli po dorosłemu. A więc i książki muszą mieć dorosłe. Czarno-białe ilustracje i przewaga ilościowa tekstu nad ilustracjami daje im poczucie obcowania z poważną książką dla dorosłego czytelnika.

Seria „Czytam sobie” to – jak podaje wydawnictwo – pierwsza na naszym rynku przygotowana zgodnie z zaleceniami pedagogów seria do wspierania nauki czytania. Nie wiem czy pierwsza, ale na pewno świetnie przemyślana. Tym bardziej, że poczytałam sama, potem poczytałam zaprzyjaźnionym dzieciakom, wspólnie obmacaliśmy zawartość i okładki, a naklejkami z ostatniej strony dzieci zażyczyły sobie powyklejać mój laptop i swoje zeszyty (co prawda jeszcze nie z sensownymi ciągami wyrazów, ale na pewno ze skarbami).

book me a cookie czytam sobie książki dla dzieci recenzja maja na tropie jaja kasztan tapczan tralala rusinek frączek recenzje książek  (7) (Kopiowanie)

Dzieciaki lubią naklejki, ja lubię naklejki, wszyscy lubią naklejki. Dziecko może czytać sobie i być super. A po przeczytaniu książki wypełnić dyplom, który o superanckości młodego bibliofila zaświadcza.

 book me a cookie czytam sobie książki dla dzieci recenzja maja na tropie jaja kasztan tapczan tralala rusinek frączek recenzje książek  (8) (Kopiowanie)book me a cookie czytam sobie książki dla dzieci recenzja maja na tropie jaja kasztan tapczan tralala rusinek frączek recenzje książek  (6) (Kopiowanie)

Egmont zaprosił do współtworzenia serii całą polską śmietankę dziecięcych pisarzy i ilustratorów. Historie wymyślili m.in. Grzegorz Kasdepke, Agnieszka Frączek, Wojciech Widłak, Joanna Olech, a ilustracje wyszły spod pędzli Joanny Rusinek, Mikołaja Kamlera czy Diany Kasprowicz. Zresztą każda książeczka jest stworzona przed inny duet pisarsko-rysowniczy. Wszystkie razem tworzą genialną całość. Co ważniejsze, autorzy książek zaznaczają, że nie służą one do wspólnego czytania. Zostały stworzone tak, żeby rodzice i nauczyciele nie dali namówić się na głośne czytanie – to dziecko samo ma osiągać sukces.

Szata graficzna, jej pomysł i wykonanie jest estetycznie rewelacyjne. Patronat honorowy nad całością objęła Biblioteka Narodowa. Zadbano nawet o takie szczegóły, jak umieszczenie na okładkach chłopca siedzącego na stosie książek, któremu wraz ze wzrostem trudności tekstów, powiększa się stos książek, na którym siedzi. Pomyślano też o dużej czcionce, jaką dzieci lubią, czytelnej numeracji stron, która pozwala dziecku śledzić postępy w czytaniu. Swoją drogą, nie wiem czy to tylko gadżet przydatny dzieciom, bo ja też podczas czytania sprawdzam numery stron i wkurzam się niemiłosiernie, kiedy nie mam ich zaznaczonych.

Z dziewięciu książek, jakie znalazły się w serii, przeczytałam trzy, po jednej z każdego poziomu.

book me a cookie czytam sobie książki dla dzieci recenzja maja na tropie jaja kasztan tapczan tralala rusinek frączek recenzje książek  (1) (Kopiowanie)„Psotny Franek” ma jaskrawe portki i moherowy beret na głowie – ten zestaw pozwala mu płatać figle, szczególnie starszym panom Leonom, szczególnie w zimie i szczególnie, kiedy panowie Leonowie wpadają na bałwany i od tego pękają im szkła w okularach.

„Maja na tropie jaja” wyrusza w wyprawę dookoła świata. A przynajmniej kilkoma różnymi środkami transportu, co jest prawie jak wyprawa dookoła świata. Razem z papugą tropią jej jajo. Rysopis jaja: czarny loczek na czubku skorupki, chude czarne pęcinki. I świeci, bo jest złote.

„Kasztan, tapczan i tralala” to historia o Basi, która – jak to młodsze siostry mają w nawyku – ma nieco wrednego starszego brata, który z jednej strony chce się nią bardzo opiekować, z drugiej strony nie może się powstrzymać, żeby nie robić jej w bambuko. A chodzi o kasztanowe ludki, które w swoim słodkim roztargnieniu zapodziały gdzieś swoją królową kasztanów.

Agnieszka Frączek, Joanna Rusinek – Psotny Franek (poziom 1)
Rafał Witek, Emilia Dziubak – Maja na tropie jaja (poziom 2)
Grzegorz Kasdepke, Daniel de Latour – Kasztan, tapczan, tralala (poziom 3)
seria „Czytam sobie”

Wydawnictwo Egmont

Warszawa 2012

 

Email This Page
Print Friendly

Komentarze

  1. Wiewióra pisze:

    chciałabym by moja Córcia mogła już czytać :) na 100 % te książeczki zagoszczą na jej półce :)

Skomentuj


− 4 = 3