Czy słyszeliście już o Kiwiberry?

OTO KIWIBERRY. NAJMNIEJSZE KIWIĄTKO EVA. 
14886326_10210848086508198_134323389_n
Oczywiście, wcześniej wiadomość: mamy do spróbowania owoców MiniKiwi. Owoce niesłychanie zdrowe, słodsze niż standardowe kiwi; zjada się je w całości (mają cienką skórkę, której nie trzeba obierać, a która zawiera najwięcej prozdrowotnych związków). Jesteśmy producentami tych owoców, możemy je Państwu dostarczyć do spróbowania.

Więc czytam jeszcze raz. Bez skórki, w całości. Ale kiwi?!
Przepraszam, ale jak mam zjeść kiwi, nawet w wersji berry, skoro kiwi jest włochate. Wiecie, mogę łyknąć jak pigułę, ale chyba nie o to chodzi.

Dostałam paczkę, otwarłam, sytuacja się wyjaśniła: bo te owoce nie mają włosków. Są gołe. Mają skórkę, owszem, cieniutką jak pergamin.

14885930_10210848085348169_1967579482_n  14914817_10210848085268167_387689477_n

ALE JAK SMAKUJĄ?

Jak eksplozja. Spróbowałam kilku odmian: Bingo, Jumbo, Scarlet September, Weiki i Domino.

Bingo są zielono-czerwone, w środku zielone. To kiwi jest też na pierwszym zdjęciu w tym wpisie. Smakują jak słodkie dojrzałe miękkie normalne kiwi, tyle że są malutkie i ich skórka eksploduje pod zębami.

Jumbo to wydłużona i w pełni zielona wersja Bingo. Wszystkie zielone odmiany były dla mnie nieco bardziej orzeźwiające od czerwonych – nie wiem czy to kwestia stopnia dojrzałości, czy zabarwienia poszczególnych odmian, czerwone były ciut słodsze. Wśród wszystkich kiwi oczywiście są te bardziej i mniej twarde – twarde egzemplarze są bardziej kwaśne, ale zostawione na jeden-dwa dni zaczynają mięknąć jak zwykłe kiwi (tylko zwykłemu zajmuje to więcej czasu) i robią się fantastycznie słodkie.

Scarlet September – moje ulubione. Słodkie, cudowne w smaku, mięciutkie. Wchłonęłam jako pierwsze.

Weiki – wyglądają dokładnie tak jak Scarlet September, ale są bardziej purchawkowate. W sensie kształtu. Przypominają bębny. Pewnie stąd nazwa tej odmiany. W smaku sa chyba ciut mniej słodkie niż Scarlet.

Domino – są najbardziej przypominające kształtem tradycyjne kiwi tylko w wersji mini. Tak samo z cienką skórką, w dwóch wersjach: zielonej i czerwonej, przy czym zielone Domina nie przechodzą w czerwień wraz ze stopniem dojrzewania.

14915046_10210848085388170_271140512_n

CZYM RÓŻNIĄ SIĘ OD NORMALNEGO KIWI?

  • Przede wszystkim sa gołe, nie mają włosków. Przyjemniej się je je.
  • Ich skórka jest cienka jak pergamin.
  • Są bardziej orzeźwiające – już wyjąśniam: dla mnie kiwi jest czasami ciężkie, takie przymulaste – mini możliwe, że mają w składzie więcej wody, orzeźwiają jak borówki amerykańskie albo arbuz.
  • Czasami ze zwykłym kiwi mam ten problem, że mnie szczypie. Po języku, po podniebieniu, w okolice ust. Szczególnie jak zjem kilka na raz. Te nie szczypią.

DLACZEGO SĄ DOBRE?

Dlatego:

mini kiwi

 

GARŚĆ INFORMACJI DLA CIEKAWSKICH:

  • Jak wygląda plantacja minikiwi: informacje i zdjęcia – zobacz na stronie polskiego producenta jak to wygląda
  • Baza wiedzy o owocach: http://aktinidia.pl/
  • Chcę to! Jeśli chcesz spróbować minikiwi najłatwiej będzie Ci zamówić je bezpośrednio ze strony producenta: http://jedzeniemamy.pl/. Owoce będą niedługo dostępne w sklepie oraz w większych sieciach handlowych.

 

Email This Page
Print Friendly

Skomentuj


9 − 4 =