Ciastka z masłem orzechowym

Jakiś czas temu Zuch opublikował u siebie wpis z ciastkami. Zuch normalnie nie publikuje wpisów z ciastkami. Więc sobie pomyślałam: skoro facet pisze o ciasteczkach i widzę na zdjęciach, że te ciastka się sprawdzają i jeszcze: że robią je dzieci i te dzieci potem je jedzą, i to są, kurde, jego dzieci – no stara, coś w tym musi być. Miałam w domu końcówkę masła orzechowego, powyjmowałam z szafek całą resztę składników i: do dzieła, babo.

Chwilę potem płakałam ze śmiechu, bo w przepisie jest napisane, żeby dodać pół słoiczka masła orzechowego, a najlepiej cały. Jest istotna różnica między połową a całością słoiczka, nie tylko dlatego, że musisz kupić tego masła orzechowego więcej, ale przede wszystkim dlatego, że masło orzechowe jest tłuste, tłuszcz znacząco wpływa na konsystencję ciastek i to naprawde ma różnicę, ile sie doda tego czy owego (a już na pewno tłuszczu z orzechów). Jak już się wypłakałam, jeszcze bardziej ochoczo wzięłam się do roboty, bo co może pójść nie tak w przepisie, który jest na maksa beztroski? Uwielbiam takie!

Zuchu – dzięki za przepis na ciastka: są boskie. Są tak megaboskie, że bardziej się nie da, amerykańskie przepisy z pięknych blogów z pięknie stylizowanymi zdjęciami, na których nas ciastkami lewitują kwiatki chowają się w kąt szafy. Najlepszy absolutnie przepis na ciastka z masłem orzechowym. Łapcie!

Aha. Mam tylko jedno zdjęcie ciastek. Tyle udało mi się zrobić, bo zniknęły błyskawicznie. Robiłam je już co najmniej z dziesięć razy, ale za każdym nie zdążam zrobić zdjęcia. Więc: no nic, trudno. Jedno jest. No, nawet dwa. 

 ciastka z masłem orzechowym book me a cookie

ZUCHOWE CIASTKA Z MASŁEM ORZECHOWYM
cytuję w całości za Zuchem

Składniki:

  • masło orzechowe (może być crunchy, takie z kawałkami orzechów) – tak minimum pół słoiczka, najlepiej cały.
  • 2 szklanki mąki – ja używam pszennej pełnoziarnistej.
  • cukier trzcinowy – ja daje ok. pół szklanki
  • łyżeczka soli
  • dwa jajka
  • 250g masła
  • półtora łyżeczki proszku do pieczenia
  • półtora łyżeczki sody oczyszczonej
  • opcjonalnie wanilia lub jej ekstrakt

Masło (najlepiej miękkie) mieszamy mikserem z cukrem. Dodajemy jajka i miksujemy dalej. Potem dodajemy masło orzechowe i wanilię, aż nam się to ładnie ubije w jednolitą masę. Następnie dodajemy wszystkie sypkie podzespoły tego wiekopomnego dzieła i miksujemy, aż się wszystko połączy.

WAŻNE: Ciasto należy włożyć do lodówki na minimum 3h. Najlepiej na dobę. Chodzi o to, żeby się schłodziło i stężało. Dzięki temu ciasto podczas pieczenia nie będzie się rozlewać.

Schłodzone ciasto formujemy w kulki wielkości dużego orzecha włoskiego i kładziemy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pamiętaj żeby zachować odstępy. Ja na blasze układam 3, max 4 rządki po 4 kulki. Jak już wszystkie ułożysz to trzeba je docisnąć. Amerykanie, ludzi dziki i nieokiełznany, używają do tego widelca. Dociskają ciastko dwa razy robiąc widelcem wzorek w kratkę. Dlaczego widelcem? Nie mam pojęcia. Taka tradycja. Można docisnąć paluchem, ale peanutbutter cookies zawsze mają widelcowy wzór, więc zróbmy i my. W każdym razie, to ciasto trzeba docisnąć bo ono samo się nie rozpłynie.

Ciastka wsadzamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na ok. 12 minut. Piekarnik (przynajmniej mój) grzeje bardzo równomiernie, więc wszystkie ciacha wychodzą świetnie.

Po wyjęciu daj ciastkom kilka minut ostygnąć na blaszce, a potem przenieś je do dalszego stygnięcia na jakąś ściereczkę. Raczej nie na talerz, bo od spodu gorących ciastek zbiera się wilgoć.

Jak już ostygną można się nimi nawtykać. Można też odstawić żeby trochę podeschły. Takie ciastka spokojnie wytrzymają około tygodnia.

Email This Page
Print Friendly

Skomentuj


6 + 2 =