Muffiny kokosowe z borówkami

Jesienna kawa! Zawsze mam ochotę przegryźć do takiej kawy jakąś małą słodkość. Poczuć się w kawiarni, podać samej sobie muffina z borówkami i fantastycznie pachnącego kokosem na małym talerzyku, wgryźć się w ciepły środek, dać sobie samej przyzwolenie na popłynięcie. I ciul z kaloriami. Sprawdzone połączenie: borówki + kokos + maślanka, która sprawia, że babeczki zawsze …

1

Muffiny z borówkami i kokosową kruszonką

Czasami się nie chce. Kombinować, wymyślać, być bardzo kreatywnym i zorganizowanym dorosłym człowiekiem. Tak właśnie dzisiaj mam. Nie chce mi się, są pierwsze dni września, lato oficjalnie minęło, zaczynam się denerwować falą pracy i zleceń, które zaraz mnie zaleją (i to dobrze, to oczywiście bardzo dobrze, każdy freelancer wam to powie, ale… nie ma ale, …

0

Batony owsiano-kokosowe

Lubię jesień. Naprawdę. Kiedy już przyjdzie, złoci drzewa i obsypuje chodniki kasztanami, rozgrzewa twarz popołudniowych słońcem – jest piękna. Pozwala po pracy spokojnie zatopić się w fotelu, rozsiąść się z książkami, ulubionym serialem i zaparzyć kawę – ciepłą, błogą, rozgrzewającą. I psy. Psy pod nogami, tulące się nienachalnie, wszystko zwolnione. To jest jesień.  A póki …

0

Почните са кафом. Počnite sa kafom. O kawie w Serbii

Początkowy zamysł napisania jednego artykułu o kawie na Bałkanach spełzł na niczym. Niby się da, ale się nie da – wrzucić do jednego kawowego worka mieszkańców kilku krajów o odmiennych kulturach i zwyczajach, mimo że leżą przecież tak blisko siebie. Kiedyś były jednym państwem: Jugosławią. Tłumaczenie, dlaczego były i czemu już nie są – upraszczając …

0

Kafa, džezva, fildžan. O kawie w Czarnogórze

Na Czarnogórę miałam ochotę już dawno. Ogromnie chciałam tam pojechać i ta chęć człapała za mną krok w krok od dobrych kilku lat. Zapakowałam się w walizkę, torbę wielkości drugiej walizki wyładowałam książkami i byłam gotowa. Ruszajmy o 4, żaden problem, w tej chwili jestem napędzana marzeniami o kraju-cudzie nad Adriatykiem.  Miewam jeden wakacyjny mankament: nie …

0

Hola! T’agrada un cafè? O kawie w Katalonii

Pojechałam do Barcelony bez większych oczekiwań. W Polsce było jeszcze zimno, więc już samo wygrzanie się w hiszpańskim słońcu było atrakcją, za którą dałabym się wtedy pokroić. W ogóle od jakiegoś czasu moja sympatia dla city breaków drastycznie spadała na rzecz miejsc, w których jest pięknie, ładnie, cudownie, ale najważniejsze: w których będę mieć zapewniony …

0